Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Megan
|
Wysłany:
Sob 15:41, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 719 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
-Zabili Ethana. Widziałam, jak jeden z nich przeniósł jego ciało do obozu. Większość z nich uwierzyła, że byłam przetrzymywana w stacji. Planują zasadzkę. Chcą użyć mnie jako przynęty. Będą uzbrojeni. - Wytłumaczyła ponownie, nieco spokojniejszym tonem.
|
|
 |
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Sob 15:49, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Na razie odpuścimy z atakiem, Megan. Wykorzystaj ten czas, by jeszcze bardziej zaskarbić sobie ich zaufanie. Z ostatnich badań, które przeprowadził Ethan wynika, że Claire urodzi w przeciągu kilku dni. Nie przejmuj się niczym co dzieje się do koła ciebie - po prostu rób swoje. Jeśli dowiesz się czegoś więcej o ich zasadzce, daj mi znać. - powiedział Ben, zrywając się z krzesła.
****
Jeszcze przez chwilę stał nieruchomo ze spojrzeniem utkwionym w oknie.
Nie przejął się śmiercią Ethana - przejął się śmiercią chirurga.
Planują zasadzkę... - pomyślał. - Cechą lepszych nie jest dotrzymywanie kroku, ale wyprzedzanie o krok. A na tej wyspie... To my stawiamy pewniejsze kroki.
Ostatnio zmieniony przez Ben Linus dnia Sob 16:22, 02 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Sob 16:23, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
Sen Anny nie był spokojny, o nie. Przez cały czas przelatywały jej przed oczymy wspomnienia z przeszłości. Urywki wydarzeń, kawałki bezskładnych słów rozbrzmiewały jej w uszach. Od 15 lat ciągne ten sam sen.
Pamiętała dokłanie jak stanęła pierwszy raz na pomoście, chociaż nie pamiętała podróży czuła, że jest w wyjątkowym miejscu. Pamiętała także twarz ojca. Znała jego słowa.
Niedłuo wróce po ciebie, obiecuję.
Te słowa brzęczały jej w uszach za każdym razem, gdy spoglądała w stronę morza, naiwnie czekając na ratunek. Mieszkała na tej wyspie, wbrew swojej woli. Nauczyła się jakie reguły tu panują. Mimo tego nie chciała im się podporządkować.
|
|
 |
Game Master Moderator
|
Wysłany:
Sob 16:39, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 804 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Obóz pękał od rozmów i wątpliwości. Domysły odnośnie śmierci Ethana czekały już tylko na potwierdzenie ze strony Bena. Linus doskonale wiedział, że będzie musiał podjąć odpowiednią decyzję... W przeciwnym razie zacznie tracić zaufanie swoich ludzi...
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Sob 19:26, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
Po godzinie niespokojnego snu Anna otworzyła oczy. Niechętnie zwlokła się z łóżka.Po chwili usłyszała pukanie do drzwi.
- Proszę! -Zawołała.
|
|
 |
Game Master Moderator
|
Wysłany:
Sob 19:38, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 804 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Do mieszkania Anny wbiegła Alex. Była przerażona.
- Możemy porozmawiać? - zapytała.
Kiedy Anna przytaknęła głową, Alex nerwowo wyjrzała za okno i usiadła na krześle.
- Chodzi o tą dziewczynę w ciąży, którą złapali. - zaczęła niepewnie. - To ja pomogłam jej uciec...
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Sob 19:43, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
-Alex, spokojnie. Usiać. - Wskazała jej krzesło.- Nie bój się, nie wydam cię. Pochawalam to co zrobiłaś. Lecz, na twoim miejscu uważałabym na Bena.
|
|
 |
Game Master Moderator
|
Wysłany:
Sob 19:52, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 804 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Nie boję się mojego ojca! Obawiam się tylko tego, co może zrobić Karlowi... - przerwała na chwilę, by ponownie wyjrzeć przez okno. - Megan mogła mnie wydać. Prosiłam ją o pomoc, ale odmówiła. Mój ojciec jest w stanie zrobić straszne rzeczy, byleby osiągnąć swój cel. Nie ufaj mu... Przyszłam cię ostrzec, bo jesteś tutaj jedyną normalną osobą. Jesteś jedyną osobą, która trzyma dystans do tutejszego porządku.
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Sob 19:56, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
- Nie boję sie Bena, boję się tego co ta wyspa robi z ludzmi. Mieszkam tu 15 lat, on kiedyś był inny. Teraz nieliczni nie poddali się działaniu wyspy... Zrobię wszystko, aby uratować Karla, masz moje słowo. - Spojrzała na zegar. - Mówisz,że mam nie ufać twojemu ojcu? Masz coś konkretnego na myśli?
|
|
 |
Game Master Moderator
|
Wysłany:
Sob 20:02, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 804 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Nie wiem co dokładnie planuje... Po prostu uważaj na niego! - wyjaśniła pospiesznie Alex i zerwała sie na nogi.
- Nie powinnam tu przychodzić. Lepiej będzie, jak zaszyję się gdzieś do momentu aż cała sprawa z tą ciężarną kobietą ucichnie. Bądź ostrożna. - Po tych słowach wybiegła z domu, zostawiając Annę sam na sam z tysiącami trudnych myśli.
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Sob 20:11, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
-Alex, proszę! Zaczekaj! BŁAGAM! - Zawołała w kierunku drzwi, które zamknęły się z hukiem.
Zaczekaj. - Dodała cicho.
Z lekkim bólem głowy usiadła na podłodze.
Dlaczego wszystko to mnie spotyka.
Odwróciła głowę w kierunku okna,coś się za nim poruszyło. Ostrożnie podeszła do niego wypatrując nieznany kształ.
Jej źrenice rozszerzyły się ze strachu. Patrzyła w twarz znanej osoby, która nie żyła od kilku lat.
- Co...!? - Z krzykiem odskoczyła do tyłu i upadła na podłogę. Szybko podniosła się. Spanikowana spojrzała w okno, nie było śladu po postaci.
- Matko... - Podniosła trzęsącą się dłoń do ust. Niewiele myśląc pobiegła w stronę wyjścia. W tej chwili strach nie pozwalał jej myśleć racjolanie, pobiegła w kierunku, który pierwszy wpadł jej do głowy.
- Ben, proszę. Pomóż mi! - Krzyknęła pod jego drzwiami. -Pomocy!
Ostatnio zmieniony przez Anna Thomson dnia Sob 22:26, 02 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Sob 22:33, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Czuł lekkie podirytowanie kiedy po raz kolejny podchodził do drzwi, oderwany od ważnych obowiązków. Otworzył i spojrzał na Annę lodowatym wzrokiem. Nie odezwał się.
Ostatnio zmieniony przez Ben Linus dnia Sob 22:47, 02 Lut 2008, w całości zmieniany 3 razy
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Sob 22:37, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
- Ben, proszę, pomóż mi. -Gdy się odezwała bardzo trząs jej się głos. Spojrzała jeszcze raz w stronę swojego domu. - Zobaczyłam... Coś za oknem... Nie wiem jak to możlwie...- Załamał jej się głos. Spojrzała na niego błagalnie.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Sob 22:45, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Wydaje ci się, że nie mam co robić z wolnym czasem, Anno? - zapytał pustym głosem.
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Sob 22:48, 02 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
Zignorowała jego wypowiedź. - Nie rozumiesz? Widziałam kogoś za oknem! Kogoś kogo nie powinno tu być! Kogoś kto NIEŻYJE!- Wykrzyczała mu w twarz. Nagle urwała, zdziwiona swoim wybuchem. - Ja...
|
|
 |
|