Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Sob 19:10, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Zastał Lyette siedzącą przed Stacją. Ukrywała twarz w dłoniach.
- Dobry wieczór. - podszedł do dziewczyny, ale nie usiadł obok niej.
|
|
 |
|
 |
Lynette
|
Wysłany:
Sob 19:34, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1063 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Gdy usłyszała nad sobą czyjś głos drgnęła zaskoczona i podniosła głowę.
- Dobry wieczór, Ben - powiedziała widząc Linusa.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Sob 19:36, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Przez chwilę się nie odzywał. Wpatrywał się w ziemię.
- Właśnie idę do Colleen. - poinformował spokojnie. - Muszę powiedzieć jej, że... jej mąż został zamordowany jakieś kilkanaście minut temu.
Ostatnio zmieniony przez Ben Linus dnia Sob 19:38, 15 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
Michael Warrick
|
Wysłany:
Sob 19:53, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 04 Mar 2008
Posty: 197 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Do widzenia - rzekł gdy Anna wyszła już z pokoju.
Nie był w najlepszym nastroju. Nie sprzątając nawet po kolacji poszedł spać.
|
|
 |
Lynette
|
Wysłany:
Sob 20:39, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1063 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
- Bardzo mi przykro... - powiedziała niepewnie.
Bała się zapytać co sie stało.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Sob 20:45, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Mhm... - spojrzał w niebo. - Mord z ręki grupy. - rzucił mimowolnie. - Danny był dobrym człowiekiem. Szkoda, że ostatnie co zapamięta, to kilku ludzi, celujących do niego z luf pistoletu. To była bardzo... niegodna śmierć.
|
|
 |
Lynette
|
Wysłany:
Sob 20:48, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1063 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Popatrzyła na niego niepewnie.
- Czy to byli...? - nie dokończyła, wbiła wzrok w czubki swoich butów.
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Sob 20:49, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
Szybkim krokiem udała się do Hydry. W głowie układała przeprosiny.
Zapukała do drzwi Michaela.
|
|
 |
Michael Warrick
|
Wysłany:
Sob 20:54, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 04 Mar 2008
Posty: 197 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Gdy usłyszał pukanie przekręcił się na drugi bok. Po chwili jednak wstał i udał się do drzwi. Otworzył drzwi:
- To ty. Wejdź. Przepraszam ale nie posprzątałem jeszcze po kolacji. Jak poszłać to odrazu zasnąłem.
Dopiero teraz zdał sobie sprawę, ze jest w samych bokserkach.
-Ups. Zaczekaj przebiorę się tylko.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Sob 20:56, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Sayid Jarrah... - ciągnął powoli. - Ten sam, który zabił i torturował więcej ludzi, niż nas wszystkich razem wziętych na wyspie. Kobiety czy dzieci... Znał wiele sposobów, by zmusić do mówienia takie dziewczyny jak ty... Wyrywanie paznokci, oblewanie rąk kwasem, kaleczenie. - recytował spokojnie. - Był tam również wasz miłościwy kapłan... Eko Tunde. W swoich rodzinnych stronach wysłał do swojego pana Boga niejednego grzesznika. William Fate... Wasz dzielny wojak, który aż promieniuje miłością i chęcią pomocy. Niestety bez honoru. Pamiętam jak dziś, kiedy uścisnął mi dłoń i powiedział, że nie będzie próbował nas szukać. O ile pamiętam zrobił to dla twojego dobra. Jakieś wnioski? - przerwał na chwilę. - Byli tam też twoi pozostali przyjaciele. Ci dobrzy ludzie, od których przyzwoitości kazałaś się nam uczyć. Mordercy i złodzieje, którzy nazywają nas złymi ludźmi, ponieważ podarowaliśmy Aaronowi lepsze życie i... chcieliśmy to zrobić również z tobą.
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Sob 20:58, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
- O hej. - Wypaliła. Poczuła jak się rumieni na widok chłopaka.
|
|
 |
Lynette
|
Wysłany:
Sob 21:04, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1063 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Nie zareagowała na jego słowa. Dalej siedziała na ławce ze wzrokiem wbitym w ziemię. Po jej policzku potoczyła się łza. Szybko jednak otrząsnęła się i doprowadziła do porządku. Dopiero wtedy podniosła wzrok i zobaczyła wbite w nią oczy Bena.
- To musiał być wypadek - powiedziała sama w to nie wierząc.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Sob 21:07, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Oczywiście. - odparł cicho. - Mężczyzna leżący pod drzewem z kilkoma kulkami w klatce piersiowej to klasyczny przypadek wypadku. Chcesz pójść ze mną i spróbować wytłumaczyć to jego żonie?
|
|
 |
Michael Warrick
|
Wysłany:
Sob 21:08, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 04 Mar 2008
Posty: 197 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Ok. Już. Coś się stało? Bez powodu byś tu nie przyszła.
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Sob 21:10, 15 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
- Chciałam cię przeprosić, znów uciekłam bez słowa. Nie powinnam, ale tak reaguję, gdy jestem przy tobie. - Spojrzała na niego. - Nie mówię tego w sensie negatywnym.
|
|
 |
|