Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
William Fate
|
Wysłany:
Sob 10:09, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
-Bo ja wiem Paulie-powiedział trochę zdenerwowany poczym podszedł do telewizora i go włączył. Na ekranie ukazał mu się dobrze znany bunkier.
|
|
 |
|
 |
Charlie Pace
|
Wysłany:
Sob 10:48, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 715 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Manchester, Zjednoczone Królestwo
|
Charlie podszedł do innego telewizora i go włączył.
Aż podskoczył gdy zobaczył czyjaś twarz.
Miała opaskę na oku.
-O! Kapitan Hak! To może my trafiliśmy do Disneya jakiego czy jak?
|
|
 |
Paulie Estacande
|
Wysłany:
Sob 10:56, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 668 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: NY
|
-będzie na nas czekał- powiedział - zabierajmy się z tąd, nic tu już nie znajdziemy.
|
|
 |
Michael Taylor
|
Wysłany:
Sob 10:58, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 09 Lut 2008
Posty: 326 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
-A może ktoś powinien tu zostać i obserwować. Może dowiemy się coś więcej o Innych.- zaproponował.
|
|
 |
William Fate
|
Wysłany:
Sob 12:01, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
-Ja wracam-powiedział.Czuł że teraz niektórzy nie będą chcieli wpisywać liczb.Musiał się tym sam zająć.
|
|
 |
Michael Taylor
|
Wysłany:
Sob 12:05, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 09 Lut 2008
Posty: 326 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
-Skoro tak chcesz...- powiedział Willowi.
-To może ty zostaniesz, Paulie?- zwrócił się w stronę mężczyzny.
|
|
 |
Charlie Pace
|
Wysłany:
Sob 12:09, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 715 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Manchester, Zjednoczone Królestwo
|
-Jak chcesz żebym ja został to nie... Ja nie będę siedział i sięgapił na tego kapitana Haka, o nie!
|
|
 |
Richard Alpert
|
Wysłany:
Sob 12:10, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 404 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Richard podszedłdo perły. Zauważył, że właz był otwarty, a pozostawiłgo zamknięty. Zaczął się skradać. Kilka metrów od wejścia zaczął słyszeć jakieś głosy.
To pewnie rozbitkowie.
NIe podszeł już bliżej. Schował się w krzakach, by czekać aż ktoś wyjdzie. Wyjął pistolet. Wycelował w pustą przestrzeń nad wejściem.
|
|
 |
William Fate
|
Wysłany:
Sob 12:34, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
-Dobra ja wracam-powiedział gdyżchciał się jak najszybciej znaleść w bunkrze.Podszedł do drabinki i zaczął się wspinać.Pochwili wyszedł cały z bunkra.Wstał i rozprostował ramiona.
|
|
 |
Richard Alpert
|
Wysłany:
Sob 13:27, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 404 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Nagle ktoś wyszedł. Richard rozpoznał w nim rozbitka. Strzelił. Nie trafił. Szybko strzelił drugi raz. Trafił, ale w rękę, nie w głowę tak jak chciał. Stał za daleko, by dobrze wycelować. Strzelił jeszcze raz, ale znowu nie trafił.
|
|
 |
William Fate
|
Wysłany:
Sob 13:35, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
Kula świsneła mu koło głowy.
-Nie wychodźcie-krzyknął w stonę rozbitków,kiedy poczuł że kula przebija mu bark.Zachwiał się na nogach, jednak nie upadł.Zaczął biec w stronę drzew.Wiedział skąd do niego strzelano.Postanowił wbiec do dzungli i okrążyć przeciwnika.Czuł jednak jak ubranie barwi się kolorem krwi.Zniknął za drzewami.
|
|
 |
Veronica Shanley
|
Wysłany:
Sob 13:41, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 59 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Nareszcie! Wrzeszczała podświadomość, ale uśpiona od dawna przyzwoitość nie pozwoliła na wydanie podobnego okrzyku przez układ oddechowy.
-Idź ktoś za nim!
|
|
 |
Richard Alpert
|
Wysłany:
Sob 13:42, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 404 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Zobaczył jak wbiega do dżungli. Nie zdążył strzelić jeszcz eraz, bo od razu zniknął między drzewami. Zaczął patrzeć w stronę, gdzie pobiegł rozbitek.
|
|
 |
Paulie Estacande
|
Wysłany:
Sob 13:44, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 668 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: NY
|
padły strzały
Wybiegł z Perły z pistoletem w garści, wymierzył w krzaki
|
|
 |
Michael Taylor
|
Wysłany:
Sob 13:46, 22 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 09 Lut 2008
Posty: 326 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Podbiegł do drabinki, wyszedł na powierzchnię i zdjął z pleców karabin.
Nikogo nie widział więc strzelał tam gdzie Paulie.
|
|
 |
|