Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Megan
|
Wysłany:
Śro 22:13, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 719 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Upadła na drewnianą ziemię. Przez kilka sekund wciąż leżała na niej, zastanawiając się co robić dalej. Podniosła głowę i spojrzała za siebię.
-Wspaniale. - Warknęła podnosząc się. Stała i wpatrywała się w dwóch mężczyzn stojących naprzeciw siebie.
|
|
 |
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Śro 22:13, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Skąd pewność, że zależy mi na osobie, którą trzymasz na muszce? - zapytał z ironią.
|
|
 |
William Fate
|
Wysłany:
Śro 22:17, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
-Myślałem że obchodzą cie twoi towarzysze.Mnie zależy,dlatego robię to dla Lynette,miedzy innymi.-powiedział nadal mierząc do dziewczyny z pistoletu.Czuł jak pot spływa mu po głowie.Niechciał zabijać tej dziewczyny jednak,musaił coś zrobić,musiał jakloś ją uratować.Tak jak niezdązył uratować Mathew i Monic
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Śro 22:20, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Gdyby naprawdę zależało ci na Lynette nie byłbyś na tyle głupi, by robić coś takiego. Swoją drogą to bardzo znajoma sytuacja, prawda Fate? Dziwię się, że nie wysunąłeś żadnych wniosków.
|
|
 |
William Fate
|
Wysłany:
Śro 22:23, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
-Co,o czym ty gadasz.Skąd ty o tym wiesz-zaczął się naprawdę denerwować.Jego prawa ręka zaczeła mu niebezpiecznie drgać.
Co robić,co robić.Nie wiem wpakowałem się.Ale skąd on wie.Skąd wie o tamtym wydarzeniu-zadawał sobie pytania w myślach
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Śro 22:25, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
Anna podbladła ze strachu. Czuła jak serce zwalnia bieg.
- Ben, proszę pomóż mi... - Szepnęła.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Śro 22:28, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Ilu jeszcze ludzi będzie musiało zginąć aż nie dotrze do ciebie, że to twój heroizm zabija osoby, na których ci zależy? - ciągnął. - Chcesz wiedzieć co robi teraz Lynette? Siedzi z kubkiem gorącej herbaty, przyglądając się zdjęciu dziecka, na którym jej zależy. Chcesz jej szczęścia, Will? A czy w ogóle wiesz co jest dla niej szczęściem? Czy w ogóle ją znasz?
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Śro 22:32, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
- Potem będziecie się kłócić...- Powiedziała bardzo cicho, zaciskając dłonie w pięści.
|
|
 |
William Fate
|
Wysłany:
Śro 22:33, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
Poczuł jak łzy płyną mu po twarzy.-Może masz rację,może i jej mocno nie znam.A jednak,powiedz mi co ty o niej wiesz.Prócz faktów.Bo wiesz ja ją poznałem od środka.Mam dla ciebie propozycję,wypuść ją.Niech wróci do domu.A ze mną możesz zrobić co chcesz.Aha może masz rację przez mój heroizm wiele osób cierpiało.Sam nigdy niezaznałem szczęścia,może i dlatego nie wiem co będzie dla niej najlepsze.Ale czuję że porywanie jej,nie jest dla niej najlepszym wyborem-powiedział
Ostatnio zmieniony przez William Fate dnia Śro 22:36, 13 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Śro 22:36, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Lynette zdobędzie swoje szczęście. Masz moje słowo. Ale nie znajdzie go tam gdzie myślisz. - rzucił chłodno.
|
|
 |
William Fate
|
Wysłany:
Śro 22:37, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
-Obiecujesz,obiecujesz mi to.Że niestanie jej się krzywda.Jednak przed tym chcę usłyszeć jeszcze jedno.Co o tym wszystkim myśli ona sama-spytał
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Śro 22:38, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
- Opuść broń...
Anna czuła,że zaraz wpadnie w panikę.
- Albo strzel albo ją opuść. Nie chce już przez to przechodzić...
Wiedziała,że traci nerwy.
|
|
 |
Megan
|
Wysłany:
Śro 22:40, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 719 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Kątem oka dostrzegła jeszcze jeden pistolet, leżący pod stołem. Zapewne należał do Toma albo Mikhaila. Ostrożnie za plecami Willa zaczęła iść w stronę stolika.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Śro 22:42, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Will, dałem ci swoje słowo i nie zamierzam się powtarzać. To ostatni raz, jak proponuje załatwić to wszystko pokojowo. - przerwał. - Trzymasz na muszce człowieka, który nie jest jednym z Nas. Jest szpiegiem... Nie muszę ci chyba mówić, że w takim układzie nie masz na mnie żadnego haka. A skoro tak, to powiedziałem ci to wszystko jedynie z mojej dobrej woli.
Zrobił krok do przodu.
Ostatnio zmieniony przez Ben Linus dnia Śro 22:43, 13 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Śro 22:43, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
Anna nie zauważyła poczynania Megan. Była zbyt zajęta wpatrywaniem się w lufę broni. Przed chwilą czuła zimno, które ustąpiło miejsca gorącu. Nie zwracała na nim uwagi, łzy płynęł bez jej wiedzy.
Usłyszawszy słowa Bena odwróciła się w jego kierunku.
- Jesteś potworem...
Ostatnio zmieniony przez Anna Thomson dnia Śro 22:44, 13 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
|