Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Śro 15:04, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Liczę na to, że Megan i Tom już zdążyli wybić jej z głowy jakikolwiek opór. - oparł się, obracając w palcach prawie pusty kubek.
|
|
 |
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Śro 15:07, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
- Jakby co to może liczyć na miłe powitanie. - Zaczęła krążyć po pomieszczeniu kopiąc przy tym mały kamyczek.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Śro 15:13, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Nie użyjemy przemocy wobec Lynette, Anno. - Linus spojrzał na dziewczynę stanowczym wzrokiem. - Przeciwnie. Naszym zadaniem będzie przekonanie jej, że nie jesteśmy złymi ludźmi, za których nas bierze. Poza tym Boswel nie jest Goliatem.
Spostrzegł zdziwienie na twarzy rozmówczyni.
- Po prostu wprowadź ją do tamtej izby, nie zdejmując worka z głowy. Jeśli czujesz, że to zadanie cię przerasta, mogę porozmawiać z Mikhailem. - dodał sucho.
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Śro 15:16, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
- Nie, dam sobie radę. To jeszcze mnie nie przerasta. - Podniosła kamyk i zaczęła go podrzucać.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Śro 15:18, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- I dobrze. - rzucił krótko.
Zerknął na milczące walkie-talki.
Co tak długo?
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Śro 15:21, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
- Dobrze. Do brudnej roboty zawsze Anna. Nie przeszkadzaj sobie.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Śro 15:48, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
- Ben, wchodzimy. - odezwała się krótkofalówka Bena.
- Ann. - Linus stanął na proste nogi. - Wiesz co masz robić. Idź.
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Śro 15:52, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
Anna pokiwała głową w jego kierunku.
Podeszła do drzwi.
Czekała.
|
|
 |
Megan
|
Wysłany:
Śro 15:55, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 719 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Kiedy jej oczom ukazała się stacja, szarpnęła jeszcze mocniej za linę i szybkim krokiem ruszyła w stronę chaty Mikhaila. Weszła po drewnianych schodach i uderzyła pięścią w drzwi.
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Śro 16:03, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
Anna szybko otworzyła drzwi i cofnęła się.
|
|
 |
Megan
|
Wysłany:
Śro 16:06, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 719 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Zobaczyła Annę stojącą w środku.
-Cześć. - Rzuciła, mijając ją. Weszła do salonu i stanęła, rozglądając się.
-Przesyłka dostarczona. - Oznajmiła głośno.
|
|
 |
Ben Linus Moderator
|
Wysłany:
Śro 16:07, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 1005 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Ben stał w milczeniu, czekając aż Anna wykona swoje zadanie.
|
|
 |
Lynette
|
Wysłany:
Śro 16:09, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1063 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Po trudnej podróży dotarli do celu. Megan wprowadziła ich do jakiegoś pomieszczenia. Przywitała się z jakaś Anną.
To pewnie jedna z Innych... Gdzie my jesteśmy? W ich wiosce?
Zawrzało w niej, gdy usłyszała słowa Megan o przesyłce. Miała ochotę podejść i uderzyć ją w twarz.
|
|
 |
Anna Thomson
|
Wysłany:
Śro 16:10, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn
|
- Ja się nią zajmę. - Podeszła do Megan.
- Spokojnie, nic ci się nie stanie. - Zwróciła się do Lynette. Starała się przemawiać spokojnym, lecz stanowczym tonem. - Będziesz bezpieczna jak pójdziesz ze mną. Nie rób gwałtownych ruchów, nie jesteśmy źli. Chcemy abyś się o tym przeknonała.
|
|
 |
William Fate
|
Wysłany:
Śro 16:11, 13 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
-Lynette,niemartw się o mnie-powiedział odkrywając przy tym że nie został zakneblowany.-Jeśli dojdzie do czegoś nie odwracaj sie za siebie.Poprostu uciekaj.I niewierz w nic co ci powiedzą-powiedział
Ostatnio zmieniony przez William Fate dnia Śro 16:12, 13 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
|