Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lechero
|
Wysłany:
Śro 21:30, 16 Sty 2008 |
|
|
Dołączył: 16 Sty 2008
Posty: 358 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
|
Trwają zamieszki w Sonie
Więzień:(do Lechero) Hej! Lechero! Chcemy wody rozumiesz!
Lechero: Zajmę się tym!
Więzień: Jasne! Trzy dni temu miałeś sie tym zająć!(rzuca kamieniem)
Sammy(do Lechero) Musimy coś z tym zrobić szefie! Nie możemy czekać z wiarą iż skończą im sie kamienie.
Lechero: Poczekajmy!
Więzień: Ty już tu nie rządzisz!
(Nagle niespodziewanie z rur zaczyna cieknąć woda. Uradowani więżniowie rzucają się w strone rur)
(po 10 minutach)
Lechero:(do więźnia) To ty chiałeś wodę. Masz tu ją.(Wsadza jego głowę do wiadra i zaczyna go topić)
|
|
 |
|
 |
Lechero
|
Wysłany:
Śro 21:38, 16 Sty 2008 |
|
|
Dołączył: 16 Sty 2008
Posty: 358 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
|
Sorki, że takie krótkie Następnym razem postaram się więcej napisać
|
|
 |
William Fate
|
Wysłany:
Śro 21:47, 16 Sty 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
eee mało brak obrazka
|
|
 |
Hugo Reyes Administrator
|
Wysłany:
Śro 21:48, 16 Sty 2008 |
|
|
Dołączył: 24 Lis 2007
Posty: 592 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Krótkie, krótkie :]
Czekam na następne.
Kolejny przestępca nam się szykuje? ;>
|
|
 |
Paulie Estacande
|
Wysłany:
Śro 23:29, 16 Sty 2008 |
|
|
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 668 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: NY
|
Fajne retro, choć to było w Prisonie ale wybaczam bo polubiłem Lechero
|
|
 |
William Fate
|
Wysłany:
Śro 23:58, 16 Sty 2008 |
|
|
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1523 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Nie twoj ......
|
-Kolejna postac do ostrzału
|
|
 |
Paulie Estacande
|
Wysłany:
Czw 0:06, 17 Sty 2008 |
|
|
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 668 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: NY
|
William o co chodzi?
|
|
 |
Lechero
|
Wysłany:
Czw 13:08, 17 Sty 2008 |
|
|
Dołączył: 16 Sty 2008
Posty: 358 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
|
Kolejne retro Lechero
Rok wcześniej
Lechero gra ze swoimi podwładnymi w pokera
Podwładny: Hehe, wygrałem po raz kolejny.
Lechero: Co jest, coś mi tu nie pasuje!?
Podwładny: O co chodzi szefie? Ja tylko...
Lechero: Oszukałeś mnie!(wyjmuje pistolet i strzela podwładnemu w głowę)
W tym samym czasie jakiś więzień próbuje uciec. Zobaczył dziurę w siatce na terenie Sony. Zniszczył kraty i spuśćił drabinę. Zauważył, że Słońce oślepiło strażników na wieżach więc nie mogli go zauważyć. Biegnąc zauważył, że Słońce zachodzi więc zaczął się wracać.
Sammy - podwładny Lechero widząć to zdarzenie zgłosił do swojego szefa.
Sammy: Hej! Szefie! Jeden z więźniów próbował uciec!
Lechero: Kto!?
Sammy: Nie wiem kto to jest.
Lechero: Pamiętasz jak wyglądał?
Sammy: Tak
Lechero: Przyprowadź go do mnie.
Więzień po nieudanej próbie zaczyna myśleć.
Po chwili do jego celi wchodzi Sammy.
Sammy: Hej! Ty! Lechero chce z tobą pomówić
Więzień: Ale o co chodzi?
Sammy: Dowiesz się od niego
W "gabinecie" Lechero:
Lechero: Ty! Chciałeś uciec!
Więzień: Ja? Nie...
Lechero: Mój podwładny cię widział. Masz szczęście, że cię nie zabiję. A teraz spadaj stąd!
Więzień:(wychodzi)
Lechero pomyślał, że może na tym skorzystać...
|
|
 |
Lechero
|
Wysłany:
Czw 20:09, 07 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 16 Sty 2008
Posty: 358 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
|
1 rok wcześniej
poza murami Sony
Panama
- Stójcie albo otworzymy ogień! - krzyczeli strażnicy
Lechero wraz se swoim ''pomocnikiem'' uciekali nie zwracając uwagi na strażników. Jakiś 1km od Sony miał czekać na nich samolot który miał pomóc im w ucieczce i zabrać ich w ''bezpieczne miejsce''
- Jest tam! - rzekł Lechero. Szybciej!
Lechero wszedł pierwszy do samolotu
- Ty z nami nie leciesz - rzekł do towarzysza. Byłeś mi tylko potrzebny by obmyśleć cały plan. Strzelił do niego. Startuj! - rzekł do pilota
Samolot wystartował. Lecieli w stronę Boliwi. To było to ''bezpieczne miejsce'' o którym mówił Lechero. Ale dlaczego akurat Boliwia a nie Stany Zjednoczone? Może Lechero miał jakiś wrogów którzy wiedzieliby gdzie go znaleźć?
W pewnym momencie pilot rzekł:
- Mamy awarie! Musimy wyskoczyć z tego samolotu! Inaczej sie rozbijemy!
Pilot wziął spadochron i wyskoczył z samolotu. Lechero zrobił to samo.
Gdzie wyląduje?...właśnie...gdzie?
|
|
 |
Lechero
|
Wysłany:
Czw 20:10, 07 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 16 Sty 2008
Posty: 358 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
|
Wiem, że krótkie. Nie wiedziałem co wymyślić. Jutro napisze następne retro i napisze zdecydowanie więcej.
|
|
 |
Lechero
|
Wysłany:
Nie 21:12, 10 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 16 Sty 2008
Posty: 358 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
|
1 rok wcześniej
Panama/Kolumbia
- Więc chcieliście uciec. Obmyśliłeś cały plan i podczas ucieczki zostałeś postrzelony. Przeżyłeś. - rzekł generał Sony do uciekiniera który został przez Lechero.
- Tak - odparł
- I chcieliście uciec samolotem. Dokąd mieliście polecieć?
- Ja...nie wiem powiedział tylko, że do ''bezpiecznego miejsca"
- Mów dokąd mieliście polecieć! Wiesz, że nie jesteśmy pobłażliwi więc lepiej powiedz dokąd lecieliście
- OK, powiem. Chciał lecieć do Boliwii. Twierdził, że będziemy tam bezpieczni...ale nic więcej nie wiem
- Dobrze koniec przesłuchania - rzekł generał po czy zwrócił się do kogoś:
- Powiadom o jego ucieczce wszystkie kraje Ameryki Południowej...
Lechero ocknął się. Leżał przy jakiejś autostradzie. Wstał. Zauważył w oddali jadący samochód. Wystawił rękę. Samochód zatrzymał się.
- Co tutaj robisz? - rzekł kierowca.
- Ja...leciałem samolotem...ale nastąpiła awaria...i musiałem z niego wyskoczyć...Ale... gdzie ja wogóle jestem?
- W Kolumbii. Miasto Bogota. Wyglądasz na głodnego. Wskakuj do samochodu. Zabiorę cię do mojego domu
W domu:
- Usiądź. Jak chcesz włącz sobie telewizor. Ja przygotuję nam coś do jedzenia.
Lechero usiadł na kanapie i włączył telewizor. Akurat lecieły wiadomości.
"Z więzienia Sona w Panamie uciekł nijaki Norman.St.John" - w tym momencie wyświetliło się zdjęcie Lechero.
"Została wyznaczona nagroda w wyskości..." - Lechero wyłączył w tym momencie telewizor. Pobiegł do kuchni, wziął nóż i rzucił się na nieznajomego. Słychać było tylko krzyk...
Norman poszukał w domu jakiś pieniędzy. Szybko wybiegł z domu i ukradł samochód. Miał wrażenie, że ktoś go śledził. Jeździł po mieście szukając jakiegoś pubu. Znalazł jakiś. Zaparkował samochód i wszedł do niego.
- 3 piwa - rzekł do barmanki.
Barmanka podała mu trzy piwa. Zapłacił za nie. Po ich wypiciu wyszedł z pubu. Nie wsiadł jednak do samochodu. Szedł uliczką. Nagle ktoś podbiegł do niego.
- Witaj Lechero - rzekł ktoś po czym został uderzony. Stracił przytomność...
|
|
 |
Sayid Jarrah
|
Wysłany:
Nie 21:24, 10 Lut 2008 |
|
|
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 310 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 5/5
|
Oceniając wszystkie twoje retro to ostatnie jest najlepsze.
|
|
 |
|